Brighton-mój magiczny, kolorowy "drugi dom"

Brighton-mój magiczny, kolorowy "drugi dom"

Dzień wolny tym razem spędzony nie na fryzjerstwie, ale cały dzień na sea froncie, czasem trzeba spokojnie odciąć się od wszystkiego, aby nabrać sił:) Myślałam,  myślałam i postanowiłam:-Przedstawiam Wam miejsce, w którym mieszkam i które wiele w moim życiu zmieniło. Tutaj odnalazłam siebie, a ludzie których mijam na ulicy inspirują mnie swoją wolnością i sposobem bycia.
Tu zapominam,  że istnieją jakiekolwiek reguły!

Brighton pokochałam od pierwszego wejrzenia. Jest bardzo artystyczną miejscowością,  która napędza moje pasje i moge spokojnie spełniać swoje marzenia:-) Nie wiem czy kiedykolwiek przestane się nim zachwycać. Nie chodzi o jego wygląd,  ale o to, że tutaj człowiek zaczyna czuć, że żyje i nic go nie ogranicza! Chyba każdy kto tu mieszka zgodzi się ze mną:-)
Brighton jest najbardziej KOLOROWYM, TOLERANCYJNYM I WYCHILLOUTOWANYM MIEJSCEM jakie widziałam:) Każdego dnia odkrywam coś nowego i dziś zrobiłam mały spacer po plaży, aby uwiecznić niektóre widoki:) szkoda,  że nie da się pokazać wszystkiego….a więc tym razem droga na sea front:)
Nie da się opisać słowami jak bardzo kocham to miasto i ludzi 
Thank you BRIGHTON ♥